Wszystkie prawa autorskie do treści i zdjęć znajdujących się na blogu zastrzeżone. All rights reserved:)©

Translate

poniedziałek, 29 października 2012

Aktualizacja włosowa: Włosy w październiku

Październik minął nawet szybko , mam mniej czasu dla bloga - studia, ale staram się czytać systematycznie wpisy innych jak również publikować posty.
Dla moich włosów był udanym miesiącem.
Moje włosy w październiku:
Jakość niestety nie jest najlepsza, z góry przepraszam, w takie pochmurne dni ciężko znaleźć dobre światło. A zwłaszcza gdy robi się zdjęcie samemu:)
Obecnie jestem z nich bardzo zadowolona, nie przysparzają mi problemów, zawsze są miękkie, nawilżone, odżywione i dobrze się układają. 
Nauczyłam się równowagi w pielęgnacji, obym tylko znów nie przeżywała koszmaru z proteinami:)

Październik:
Przyrost: ok 1,2 cm od ostatniej aktualizacji, ale cieszę się że znów rosną w poprzednim miesiącu było kiepsko, sądzę że olejek GP pomógł i maska jedwabna:)
Przeproteniowanie: w końcu się z nim pożegnałam, najgorzej mają się włosy ,,środkowe'' jeszcze czasem się puszą ale mało.
Olejowanie: solidnie olejuję przynajmniej 2 razy w tygodniu
Odżywianie mam system maska-odżywka-maska-odzywka... i póki co dobrze się spisuje:)
Płukanki: powróciłam do octowej robiłam tez miodową, obie uwielbiam:)
Wypadanie: nie zwiększone, sądzę że normalne bez paniki
Przetłuszcz: Od stosowania Ampułek Rzepa zmniejszony- miłe zaskoczenie:) Kuracja wzmacniające babuni- działała odwrotnie, bardzo przetłuszczała...to dopiero bubel;/
Końcówki: na najdłuższej warstwie - zero rozdwojonych, gorzej jest z krótszymi...będzie o tym post, wciąż zabezpieczam 
Grubość kucyka: ciesze się że zwiększyła się, na 2/3 dzień ma 8,5 cm, 1 dzień po myciu 9/9,5 cm:)


Porównanie z wrześniem:
Punkty odniesienia: głowa, ramię pacha, talia.
Wygląda jakby krzywo rosły ale końce po prostu lubią się wywijać strasznie, w rzeczywistości są na tej samej długości:)
Gładka tafla niestety nie u mnie:<
Włosy z przodu:
Kolor prawidłowy na 2 zdjęciu - 
Wygląda jakbym prała w Perwoll'u xD.

Tutaj aparat miał dobry humor i zrobił jakościowo dobre zdjęcie:)
Zdjęcia są bez lampy błyskowej, aparatem 3mgpix :) 
W związku z akcją  u Frombodytohair w listopadzie będę stosować:
-Ampułki Rzepa
-Olejek rycynowy
-Lotion Ziołowy
W razie zmian dopisze się później, zobaczymy kiedy się wykończą dane produkty:)
Wciąż walczę o zdrowie i przyrost:)
Pozdrawiam:)


czwartek, 25 października 2012

Tygodniowa pielęgnacja moich włosów

Zawsze byłam pod wielkim podziwem blogerek które potrafią zapamiętać jakich kosmetyków uzywały w poprzednim tygodniu .
Udało mi się zapisać co używałam poprzedniego tygodnia.
Lubię różnorodność i zmieniam decyzje w ostatnim momencie - obserwuje co moje włosy potrzebują więc nie umiem powiedzieć co będę używać na pewno.
Jedynie wcierki czy oleje są dla mnie oczywiste, ew. jakaś maska, szampon czy odżywka którą chcę solidnie przetestować .
Przybliżę przy okazji produkty które używam:)
Tydzień z życia moich włosów:

Poniedziałek 15.11

Przed myciem na skalp:
-ampułki kuracja wzmacniająca z apteczki babuni ( chwała że się skończyły)
-Olejek GP z czerwoną papryczką
Mycie:
-Szampon Love Organic chilli i pomarańcza
Odżywka:
-Balsam aloesowy mr.potter's
Płukanka:
brak
Na skalp:
-Lotion Ziołowy wzmacniający
Zabezpieczenie końcówek:
-Ziaja odżywka b/s nawilżająca
-Jedwab CHII
Potem jeszcze końcówki spryskałam Olejkiem Silky Kallos gdy były suche:) - lepszy efekt.
( spora objętość, średnie nawilżenie)
Wtorek 16.11
Nic
Środa 17.11
Naolejowanie włosów

Przed myciem na skalp
-Olejek GP z czerwona papryczką
Mycie
-BDFM - by domyć oleje
- Szampon Love Organic chilli i pomarańcza
Maska
-Maska Jedwabna na 30 minut( zostało jeszcze chyba na 1 użycie ew.2)
Płukanka
-Lipowa
Na skalp:
-Lotion Ziołowy wzmacniający
Zabezpieczenie końcówek:
-Ziaja odżywka b/s nawilżająca
-Jedwab CHII
-Olejek Silky ( na suche już)
(puch lekki ale do okiełznania, sądzę że przyzwyczaiły się już do jedwabnej i proteiny jedwabne je puszą, ale znów lubią mleczne:))
Czwartek 18.11
Nic
Piątek 19.11
Nic - staram się zawsze myć głowę w sobotę chyba, że gdzieś wtedy idę to myje w piątek.
Sobota 20.11
Naolejowanie włosów
Przed myciem na skalp

-Olejek GP z czerwona papryczką
-Ampułki Rzepa
Mycie
- BDFM - by domyć oleje
- Szampon Love Organic chilli i pomarańcza
Maska:
-Color kallos - ale tylko na 5 minut - wszystkie maski z Kallos jakie używałam stosowane jak odżywka daja ten sam efekt nawilżenia i wygładzenia ( mówie o LAtte - bez obaw o przeproteinowanie, Color, Placenta)
Płukanka:
-octowa
Na skalp:
-Lotion Ziołowy wzmacniający
Zabezpieczenie końcówek:
-Ziaja odżywka b/s nawilżająca
-Jedwab CHII
-Olejek Silky ( na suche już)
Najbardziej nawilżone i okiełznane, sypkie, przedłużona świeżość dzięki ampułką :)
I to by było na tyle, widać że myję głowę 3 razy w tygodniu.
Kok już gdy włosy były 3-cio dniowe.
Pozdrawiam:)








poniedziałek, 22 października 2012

Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką

Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką


Moja opinia

Opakowanie
Jak widać na zdjęciu butelka z zakrętką, wykonana z ciemnego plastiku, pod światło można zobaczyć ile olejku zostało, posiada ,,typową'' dla olejów nakrętkę - by nie wylało się go za dużo. Bardzo  - co mnie zdziwiło
Konsystencja
Olejowa:) Rzadka, żółta ciecz.
Zapach
Nie zwracał mojej uwagi tzn. że nie jest intensywny, mało go wyczuwałam
Cena/Dostepność
Ten dostałam w wygranej u Donny.
Następny kupiłam w mojej kochanej Drogerii Kosmyk za ok 6 zł, szybko znika z półek, na pewno kupię ze skrzypem dla odmiany wkrótce:)
Pojemność
100ml.
Efekty:
+ poręczna butelka, nie ma obaw, że sie stłucze
+bardzo łatwo się mi go nakładało na skalp, w przeciwieństwie do rycyny która jest strasznie lepka i gęsta - oczywiście oba podgrzewałam w mikrofali, nalewałam na spodek i palcami wmasowywałam w skalp
+bardzo łatwo zmywalny - każdym szamponem czy myjadłem
+porost włosów: zdecydowanie mi pomógł, nie jest jednak super efekt ale moje włosy sa bardzo toporne na wspomagacze, jednak jestem bardzo zadowolona bo włosy zaczęły rosnąć, zobaczymy  ile  i jak w aktualizacji październikowej:)
+nie swędziała mnie po nim głowa - wszystkiemu winna była kuracja z apteczki babuni, która też powodowała szybszy przetłuszcz;/
+używałam go dokładnie 4 tygodnie więc nie jest ani nie wydajny ani wydajny, dla mnie odpowiedni - mój skalp się przyzwyczaja właśnie po miesiącu więc najwyższy czas zmienić go na rycynę, ale wrócę do niego w grudniu:)
+11 razy nałożyłam go na skalp, nie było mrowienia, pieczenia a ni nic z tych rzeczy

- jednak gdy trzymałam za długo trochę więcej włosów wypadło, więc starałam się trzymać 30 minut do 1h:)
-słaba dostępność
Czy kupię ponownie?
Już kupiłam:) Mam zamiar stosować go w grudniu:)
Czy polecam?
Jak najbardziej:)

Akcja zapuszczanie włosów!
Biorę udział w akcji zapuszczanie u frombodytohair, każdy może w niej uczestniczyć:)
Zdjęcie wyśle po aktualizacji w której też napisze co będę używać na porost moich kłaków:)
Akcja trwa od 1 listopada do 31 stycznia, wspólne zapuszczanie jest o wiele bardziej motywujące:)
E-mail: FROMBODYTOHAIR@GMAIL.COM
__________________________________________________________________________________

Edit:
Recenzja dopisana po 2 stosowaniu olejku GP:

Plusy:
-szybciej rosły ale nie tak rewelacyjnie jak za 1 razem
-łatwo zmywalny
-wydajny - stosowany kolejny miesiąc
-łatwo nakładany
-dobrze nawilżał skórę głowy

Minusy:
-włosy zaczęły wypadać;/ straciłam 0,5cm na objętości
-pojawiło się przerzedzone kółko na grzywką
-pojawił się lekki łupież i swędzenie skóry głowy ( może być przyczyną również Kulpol ) 

Podkreślam że stosowałam go może za często bo 3 razy w tygodniu gdy pisze by używać tylko max 2

Pozdrawiam:)

sobota, 20 października 2012

Zakupy po raz ,,n-ty''

Musiałam cos kupić, nie wytrzymałam. Teraz mam tyle arsenału, że naprawdę nie mam już czego chcieć:)
 Wcierki:
Seboravit i saponics - mam manię na wcierki, muszę je przetestować:)
Maski:
Placenta-nie podoba mi się zapach ale działa tak dobrze jak Latte- bez obaw o przeproteinowanie:)
Color-jeju ona pachnie gumą balonową!
Olejek GP- prawie skończyłam jedną buteleczkę, która wygrałam w rozdaniu, tą odkładam na później, by sprawdzić jak zadziała za miesiąc.
Szminka Nivea-chroni moje wargi przed zimnem
Nożyczki fryzjerskie z Rossmana - ostre, kupione z myślą o obcinaniu rozdwojonych końcach- poprzednie sie stępiły i spowodowały że włosy się rozdwoiły jeszcze bardziej;/
FACELLE-jako płyn do higieny intymnej, spróbuje też nim umyć włoski:)
Wellaton 10/0- dobrze chwyta moje odrosty i nie szkodzi mojej skórze głowy, będę farbować ale jeszcze nie czas:)

Pozdrawiam:)