Wszystkie prawa autorskie do treści i zdjęć znajdujących się na blogu zastrzeżone. All rights reserved:)©

Translate

wtorek, 11 września 2012

Nauturalny Lotion Ziołowy wzmacniający- rosyjskie kosmetyki


Naturalny ziołowy lotion do włosów - wzmacniający

Skład ze strony bioarp.pl


Moja opinia

Opakowanie
Mała poręczna plastikowa buteleczka, z bardzo fajnym ,,klikiem'', ciemny plastik
Zapach
Ziołowy, wyczuwalny ale nie nachalny, delikatny
Konsystencja
Wodnista, żółtawa
Cena/Dostępność
Zakupiony przez internet ze strony bioarp.pl/12zł

Efekty
Zakupiłam go gdy zaczęłam mieć problemy z wypadającymi włosami, wybrałam ten zamiast tego przeciw wypadaniu bo bardziej spodobał mi się skład:)
Gdy stosowałam codziennie -nie jak mówi producent - włosy były bardzo przetłuszczone:< Więc zaprzestałam tego.
Zaczęłam stosować po każdym myciu włosów i skóry głowy.
Stosowany był  3 tygodnie.
Plusy:
-wzmocnił moje cebulki - wyczułam to gdy zrobiłam koński ogon, zawsze nie mogłam wytrzymać nawet godziny bo tak bolały mnie cebulki, po lotionie problem minął
-włosy przestały wypadać - Rzepa nic nie poradziła, lotion natomiast bardzo mi pomógł, stosowałam też maskę drożdżową - recenzja wkrótce i SkrzypOptima ale po ich odłożeniu i ciągłym stosowaniu lotionu - włosy dalej nie wypadały ( no oprócz ich naturalnego linienia)
-koił moja skórę głowy - była bardziej nawilżona, nic jej nie podrażniało
-ma ziołowy zapach bardzo przyjemny i delikatny 
-nie przesuszył mi skalpu - dla mnie duży plus bo zioła zazwyczaj działają źle na moje włosy i skórę głowy ( przykład: Eliksir z Green Pharmacy)
-babyhair's - po jego stosowaniu dostałam wysypu:) Tam gdzie go  aplikowałam mam mnóstwo małych nowiusieńkich włosków ( w miejscach gdzie ich nigdy nie miałam) , tam gdzie nie - mało:) Taki test zrobiłam:>
Wad nie zauważyłam, bardzo mi odpowiada, chodź wolę wcierki z alkoholem - one przyspieszają mi porost, Lotion bardzo dobrze się spisał - zrobił to co obiecuje producent więc nie mogę marudzić:)
Tylko szkoda, że dostępny jedynie (dla mnie) przez internet.
Mam jeszcze pół opakowania- po aplikowaniu z buteleczki z Rzepy, odstawiam na razie by mój skalp się nie przyzwyczaił (taka ma tendencję)  wrócę do niego za miesiąc/dwa :)
Czy kupie ponownie?
Bardzo chętnie gdy tylko skończę zapasy wcierek:) Może skuszę się na inną wersję - zobaczymy:>
Pozdrawiam:)

11 komentarzy:

  1. Teraz żałuję, że nie zakupiłam (a już był w koszyku). Oby specyfiki które wybrałam też pomogły na wypadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chyba po kolejnej wypłacie usmiechne sie do tej strony... i może w końcu sie skusze i coś zamówię albo po kończę swoje zapasy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład ma fajny, cenę też. Przyjrzę mu się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w mieście ponoć można dostać te kosmetyki stacjonarnie... muszę zobaczyć, czy to prawda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie kusisz tym liotonem! ja też mam problem z bolącymi cebulkami, ledwo wytrzymuję w kucyku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się mu przyjrzeć,przydałaby mi się nowa wcierka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. poki co mam jantar, ale jak się skonczy to coś rosyjskiego pewnie przetestuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też go kupiłam i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń