Znowu mały haul zakupowy, kosmetyki zakupiłam w listopadzie i teraz w grudniu. Do końca roku - szlaban!
1.Olej rycynowy - niezbędny
2.Seboradin lotion z czarną rzodkwią - śmierdziuch niesamowity! Ale będę go używać jak zakończę kulpol
3.Odżywka z Żeń-Szeniem Herbal Care Farmona- wygładza ale nie spektakularnie, zapach bardzo ziołowy, specyficzny, nie zachwycił mnie ale kto wie mogę się od niego uzależnić, jakoś śmierdziuchy mnie pociągaja;p
4.Ziaja Odżywka masło kakowe- z silikonem Dimethicone które moje włosy tolerują b. dobrze, specjalnie na zimę:)
5.Odżywka Rumiankowa Herbal Care Farmona- można używać jako b/s - u mnie jak każda b/s plącze włosy;// Ale nie obciąża:) Pachnie rumiankiem:)
6.Olejek przeciwłupieżowy GP- na próbe jak skończę z papryką
7.Jantar- stosuję z Kulpolem, między myciami bo odświeża moją skórę głowy - Kulpol niestety nie zadziałał pod tym względem
8.Kremik do rąk z olejkiem arganowym i oliwkami - bardzo fajny skład, dobrze sie wchłania ma za zadanie wzmacniać naturalna barierę ochronną rąk:)
9.Wazelina - do ust, podoba mi się zapach, specjalnie na mrozy
10.Olej lniany - będę testować jak skończę kukurydziany
11.Olej kukurydziany - ma cudny zapach, mogłabym go zjeść, jest bardzo żółty, przy spłukaniu spływa żółta woda, może ociepli mi kolor włosów :)
12.Jedwab GP - na końce, ciekawił mnie, w końcu go dorwałam:)
Uff...Musze zrobić szlaban bo zwariuje...
Będę odkładać na Khadi :P
Tak..! to dobry plan:)
Miałyście cos z tych ,,cudów''? Jak wspominacie?
Pozdrawiam:)
Wszystkie prawa autorskie do treści i zdjęć znajdujących się na blogu zastrzeżone. All rights reserved:)©
czwartek, 20 grudnia 2012
środa, 19 grudnia 2012
Olejek rycynowy
Z racji tego , sama kiedyś szukałam informacji na jego temat, zapisze moje spostrzeżenia:)
Konsystencja:
Bardzo gęsty, lepki żółty płyn. Trudno się go nakłada.
Sposób? - podgrzać, staje sie bardziej lejący, ale tylko dopóki nie wystygnie
Opakowanie:
Zazwyczaj w buteleczce, jak po syropie na kaszel.
Sprzedawany w aptece.
30ml - za ok. 2/3zł
100ml- za ok. 8/10zł
Zapach:
Nie zbyt przyjemny, specyficzny
Zastosowanie:
Na rzęsy - o czym pisałam TUTAJ
Na włosy:
Olejowanie:
Mieszam odrobinę z innymi olejami, ułatwia aplikacje.
Często stosuje go przed myciem na same końcówki.
Efekty:
Włosy lśniące, miłe w dotyku.
Skóra głowy:
Podgrzany olejek, pochylając głowę w dół nakładam na skórę głowy opuszkami, masuję - nie jest to zbyt komfortowy zabieg, włosy sa sztywne i bardzo tłuste.
Efekty:
Szybszy porost, nawilżenie skóry głowy.
Minus:
Zbyt często nakładany wzmaga przetłuszczanie.
Trzymany za długo - dłużej niż ok 30 min/1h - powoduje wypadanie włosów.
Maska
Nafta+olejek rycynowy ( odrobina) + żółtko+ 2 łyżki maski do włosów + ew. sok z cytryny
Nafta cięzko się zmywa, olejek jest tu dodatkiem.
Trzymam ok 15 minut -jak pisze na opakowaniu z nafty.
Bardzo dobrze działa na moje włosy.
Inne efekty:
Przyciemnianie:
Rycyna zamyka łuski włosów, które wydaja nam sie przez to ciemniejsze.
U siebie zauważyłam to tylko na rzęsach - gdy stosuję olejek rycynowy codziennie.
Opieram sie na własnych doświadczeniach. Olejek bardzo lubię i powracam do niego często:)
Miałyście do czynienia?
Jak wasze wrażenia?
Pozdrawiam:)
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Warstwy moich włosów...
Niestety nie jestem posiadaczka równych warstwowo włosów.
Dlatego zazdroszczę wam dziewczyny że wasze włosy są ,,jednowarstwowe'' - tak sądzę bo nie zauważyłam że jest inaczej.
Przez warstwy moje włosy tracą dużo na objętości - zwłaszcza na końcach.
Gdyby wszystkie były równej długości byłyby o wiele grubsze i piękniejsze.
Ale cóż trzeba płacić za głupie błędy z przeszłości:
-szarpanie przy czesaniu - milion włosów na grzebieniu i spadające końcówki
-gumki z metalowymi częściami- naprawdę to zło! miałam zawsze tyle wyrwanych włosów na nich..
-tarcie ręcznikiem - mega pokruszone
-samodzielne podcinanie bez przemyślenia - np. cieniowanie maszynką do golenia przodów, przez co były mega poszarpane, oczywiście jedna strona bardziej od drugiej
-ogółem.. zła pielęgnacja...
Podcinałam ostatnio moje warstwy. Wtedy zauważyłam jakie są nie równe.
Dlatego zazdroszczę wam dziewczyny że wasze włosy są ,,jednowarstwowe'' - tak sądzę bo nie zauważyłam że jest inaczej.
Przez warstwy moje włosy tracą dużo na objętości - zwłaszcza na końcach.
Gdyby wszystkie były równej długości byłyby o wiele grubsze i piękniejsze.
Ale cóż trzeba płacić za głupie błędy z przeszłości:
-szarpanie przy czesaniu - milion włosów na grzebieniu i spadające końcówki
-gumki z metalowymi częściami- naprawdę to zło! miałam zawsze tyle wyrwanych włosów na nich..
-tarcie ręcznikiem - mega pokruszone
-samodzielne podcinanie bez przemyślenia - np. cieniowanie maszynką do golenia przodów, przez co były mega poszarpane, oczywiście jedna strona bardziej od drugiej
-ogółem.. zła pielęgnacja...
Podcinałam ostatnio moje warstwy. Wtedy zauważyłam jakie są nie równe.
*przepraszam za błędy, nie zauważyłam ich;//
Po podcięciu zniszczonych wartsw:
Są po prostu krzywe, jak jakieś schody wyglądają, najbardziej straciły końcówki, które teraz zostały z najdłuższej warstwy trochę przerzedzone.
Podetnę je po akcji zapuszczanie choć krzyczą wciąż do mnie: Podetnij nas!
No i moje przodnie pejsy, zaznaczone na 1 zdj. na czerwono:
Scięte dużo ale nie było wyjścia, wśród nich znajdowały się też pozostałości po zapuszczonych bokach grzywki.
Oh, poczekam sobie aż ładnie równo urosną...
Sami zobaczycie na aktualizacji, jeśli ją zrobię bo nie mogę na nie patrzeć ;p
Dobija mnie to cholernie, ale trudno trzeba być wytrwałym w założonych sobie celach.
Obecnie jestem nie zadowolona z nich...
Grudzień będzie ciężki, spiąć i zapomnieć o nich.
Jak osiągną docelową długość, co miesiąc będą podcinane. Obiecuję to sobie.
środa, 12 grudnia 2012
Olejek Silky, Kallos
Moja opinia:
Używałam go tylko do zabezpieczania końcówek, ze względu na oleistośc, silikony i pq.
Opakowanie
Wygodna, plastikowa buteleczka. Atomizer genialny! Nie zacina się rozpryskuje równomierna mgiełkę - wprost ideał dla mnie.
Konsystencja
Jest dwufazowa, więc należy wstrząsnąć przed użyciem.
U góry jest jasno niebieski płyn, na dole żółty oleisty.
Zapach
Delikatny, nie wyczuwalny
Cena/Dostępność
10zł/Drogeria Kosmyk
Efekty:
Na mokro :
Po myciu spryskiwałam końcówki włosów, jednak nie widziałam żadnych efektów.
Na mokro u mnie sie nie sprawdza. Podobnie jak jego brat Glossy.
Na sucho:
Idealny!
Wygładzał mi końce, błyszczały - i najważniejsze że mimo iż jest to olejek nie otłuszczał ich!
Jestem nim zachwycona.
Nie stosowałam go na całe włosy bo nie miałam takiej potrzeby bałam się trochę otłuszczenia, w przypadku moich końcówek to nie możliwe one chłoną każdą ilość oleju.
Prawie już dobił dna.
Oczywiście nie zauważyłam jakieś szczególnej regeneracji.
Miał zabezpieczać i i tyle- spisał się.
Jedyna mgiełka która mi odpowiada.
Inne puszą mi włosy, plączą;/
Czy polecam?
Tak.
Czy kupię ponownie:
Tak!
Zakupiłam już jej brata na próbę.
Efekty początkowe?
Również muszę stosować na sucho. Na mokro zbyt je strączkuje.
Jest bardziej tłusty od brata.Przeźroczysty.
Uwaga: Bardzo prostuje włosy, i trzeba bardzo uważać z ilością - może przetłuścić włosy.
Skład ma mniej złożony i jak dla troszkę lepszy choć mniej olejów.
No i ja ma pompkę.
Pozdrawiam:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

