Wszystkie prawa autorskie do treści i zdjęć znajdujących się na blogu zastrzeżone. All rights reserved:)©

Translate

poniedziałek, 14 maja 2012

Olejowanie - moje pierwsze podejście, efekty

A więc, natknęłam się na blog Anwen zupełnie przypadkiem:) tak sobie wpisałam w wuja Google włosy i blogi. I tak oszalałam ;p przeczytałam wszystko :) Dzięki Anwen za liczne rady wzięłam je pod uwagę:) również zaczęłam szperać w sieci i czytałam kolejne blogi. Na wizażu zaczęłam sprawdzać moje kosmetyki do włosów:) Dobrze jest wiedzieć co się stosuje:)

Zaciekawiona olejowaniem postanowiłam wypróbować. Kupiłam odżywkę  Isana z olejkiem  babassu którą wiele dziewczyn zachwala;] Osobiście nie mam kręconych włosów ale lubię jak są ładnie i mogę je układać spokojnie( bez wkurzania się na odstające babyhairy)

Olej rzepakowy- najprostszy olej znajdujący się w kuchni. Nałożyłam go w poniedziałek, miałam na            włosach  całą noc i kolejny dzień (wtorki mam wolne). Zmyłam go wieczór jak zalecacie  delikatnym   szamponem (  Johnsons baby -łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1)  ukradziony   siostrze która niedawno urodziła:) potem nałożyłam odżywkę z Isany i   przemyłam płukanką   octową:) Dodatkowo na końce -Serum z rzepy(ale to innym razem opisze) i wcierka  Radical.
Efekty: Genialne! byłam zachwycona rano. Spięłam włosy na noc w kok wysoko na głowie by  zniwelować pocieranie o poduszkę. Włosy miękkie, świeże i cudownie pokręcone:) końce    śliskie  i nie było rozdwajających końcówek widać (ale to chyba zasługa serum) A najważniejsze kolor! Cudowny miodowy blond z jaśniejszymi pasmami-tak mi odświeżył   kolor że koleżanka myślała że się pofarbowałam znów ( farbuje co miesiąc dwa na złoty  blond) To doświadczenie zachęciło  mnie do olejowania:)

Podsumowując:
+odżywia kolor ( mój zwłaszcza)
+ podobno nie posiada dużo składników odżywczych ( mi bardziej i tak chodziło o nawilżenie) więc to nie problem dla mnie
+najbardziej dostępny ( w kuchni ukraść mamie);p
+ nie przetłuścił mi włosów w ogóle- chodź nie dałam na skalp ( tam włosy mi się pierwsze tłuszczą)
+zmywa go delikatny szampon ja użyłam johnsona ( 2 razy)

- jest to cięższy olej który stosowałam - podczas schnięcia włosów były jakieś cięższe niż zawsze
- podczas nakładania ,,ściągał włosy'' jakby wyciągał te słabsze
- podczas suszenia się włosów wyciagałam pojedyńcze włoski ( nie garściami tak źle nie było;p) ale mimo wszystko wyciągłam kilka - co w przypadku Babydream olejku pielegnacyjnego jest przeciwieństwem on znów jest  zbyt lekki- ale to innym razem)

Fotki: (niestety telefonem)





Nie chciałam ich rozczesywać:) ale musiała,...:( w-f trzeba było spiąć)
Rozczesane:

:) Tyle na razie. Pozdrawiam:)
w następnym poście - jakich kosmetyków używam:) ( obecnie)

5 komentarzy:

  1. ładne, długie włosy aż miło się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A "olejowałaś" na suche włosy ? czy na mokre ? I potem co ? Splotłaś je w kucyka czy co ?? Jeśli jest gdzieś o tym napisane to sorki że sie powtarzam ale ja nie widzę , jestem ślepa ! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja olejuje na suche:P nie wiem czy to dobrze czy źle, ale mi tak wygodniej:D

      Usuń
    2. Ja również tylko na suche, na mokro u mnie sposób nie działa. Umyłam, zostawiłam do wyschnięcia i spiełam w koka:) i tyle:)

      Usuń