Wszystkie prawa autorskie do treści i zdjęć znajdujących się na blogu zastrzeżone. All rights reserved:)©

Translate

środa, 25 lipca 2012

Płukanka z lipy:)

Post z końca czerwca, gdzieś mi się zawieruszył - Efekty płukanki lipowej:)

Garść kwiatostanu zalałam wrzątkiem i zaparzyłam, wlałam do umywalki i dolałam zimnej wody.

Wypłukałam w niej włosy, a raczej moczyłam, po umyciu głowy - tak na koniec.
Gdy moczyłam włosy były trochę szorstkie bałam się że takie zostaną.
Po wyschnięciu były IDEALNE!
A moje końcówki - cudowne po prostu:D

Pokochałam płukankę od razu:)
Kilka fotek dla udowodnienia:)
 

 

Zauważyłam że gdy moje końcówki włosów kręcą się lub falują - są szczęśliwe i bardzo ładnie się układają, nie sprawiają mi kłopotów :)
Gdzie rozdwojone końcówki O.o, ukryły się czy co?
A to całość:
Przepraszam za jakość.
Wyschły naturalnie, pofalowane od koszulki którą nimi je owijam zamiast ręcznika:)
Napewno do niej wrócę nie raz!


Pozdrawiam:)






14 komentarzy:

  1. swietny pomysl, a wlosy rzeczywiscie super

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne !!! No chyba nie tęsknisz za tymi rozdwojonymi końcówkami ? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od 2 miesięcy nie stosuje płukanek :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje włosy są przepiękne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko jakie piękne włosy! Cudownie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy jak zawsze :) Teraz żałuję,że nie pozbierałam kwiatostanów lipy,kiedy kwitła,a ją mam zaraz za oknem.

    OdpowiedzUsuń