Moja fryzurą z dzieciństwa był,,,,BOB
Całe moje dzieciństwo byłam strzyżona na boba, dlaczego?
Bo mama kazała, mówiła ,, Masz cienkie włosy więc MUSISZ mieć krótkie!''
I tak zostało przez dłuugi czas, dokładnie do 4 podstawowej, wtedy zaczęłam zapuszczać włoski, mama przestała się nimi interesować więc mogły śmiało rosnąć.
Nawet w komunii miałam krótko ścięte włosy z opaską w różyczki, mam tylko zdjęcie z rocznicy, rok potem, ale niewiele są dłuższe od poprzedniego roku.
BOB jest fryzurą którą wspominam, ciągłe wizyty u fryzjera i narzekanie mamy, (że mam bardzo niepodatne włosy i nic innego nie można z nimi zrobić więc tylko trzeba ścinać) teraz już lepiej się układają.
Wtedy nie miałam jej to za złe, nie obchodziły mnie one za bardzo, dopiero potem..., ale to już w historii włosowej:)
Zdjęcie: 9 i 6 lat